WriteFreely

Reader

Przeczytaj najnowsze wpisy na WriteFreely Polska.

from Tomasz Dunia - to3k

TEST migracji podejście 2

Halo odbiór? Czy ktoś mnie czyta?

Wygląda na to, że migracja przebiegła w miarę sprawnie. Usługa nie działała przez maks. 30 minut. Pierwszym problemem był brak polskich znaków po migracji bazy danych, ale szybko doszedłem, że to problem z kodowaniem utf8mb4. Nowy dumb bazy, przywrócenie ponowne i teraz już powinno wszystko być ok.

Sprawdźcie proszę czy u Was wszystko działa i jeżeli cokolwiek jest nie tak to proszę o kontakt na Mastodonie – infosec.exchange/@to3k

 
Czytaj dalej...

from Tomasz Dunia - to3k

Migracja 29-02-2026

Witajcie! Niniejszym informuję, że jeżeli nic nie stanie mi na przeszkodzie to migracja WriteFreely.pl na nowy serwer nastąpi jutro (niedziela) lub najpóźniej pojutrze (poniedziałek). Przed samą migracją zatrzymam na chwilę usługę, zrobię dump bazy danych i wgram go na nowy serwer, więc wszystko powinno zostać przeniesione 1 do 1, ale mimo to zalecam zrobić sobie kopię zapasową swoich wpisów lub chociaż draftów nad którymi aktualnie pracujecie lub będziecie pracować w przeciągu najbliższych dni.

Migracja nastąpi na wykupiony przeze mnie specjalnie na tę okoliczność serwer VPS od firmy Hetzner. DNSy dalej zostają w FreeDNS::42.

W razie czego proszę o kontakt na Mastodon, tam też będę publikował ewentualne aktualizacje.

 
Czytaj dalej...

from Aslam Jeelani

How Does Remote Diagnostics with AI Work in Dynamics 365 Field Service?

AI in Dynamics 365 Field Service is transforming the way organizations manage remote diagnostics and service delivery. With intelligent capabilities such as automated scheduling, predictive maintenance, work order summarization, and Copilot-powered natural language interactions, businesses can detect and resolve issues without always dispatching a technician.

This AI-driven approach gives dispatchers and field teams immediate access to critical insights, enabling faster, more informed decisions. The result: higher customer satisfaction, streamlined operations, and significantly improved service performance.

What is AI-Powered Dynamics 365 Field Service?

AI-powered Dynamics 365 Field Service (https://www.websynergies.com/en/services/microsoft/our-offerings/solutions/dynamics-365/field-service) integrates intelligence across the entire service lifecycle. Using machine learning and IoT data, it can predict equipment issues before they occur, automatically create work orders based on real-time alerts, and provide technicians with instant insights while they are on the move.

With features such as intelligent scheduling, remote monitoring, and conversational AI assistants, organizations can shift from reactive service to proactive and predictive service models—achieving greater operational efficiency and delivering superior customer experiences.

How AI Works in Dynamics 365 Field Service

  1. Remote Diagnostics – Dynamics 365 Field Service collects continuous data from connected devices and sensors. AI analyzes this data in real time to monitor asset health, detect anomalies, and diagnose issues—often without requiring an on-site visit.

  2. Intelligent Troubleshooting – AI accesses knowledge bases and historical service data to suggest solutions, best practices, and recommended actions. This helps technicians and dispatchers troubleshoot issues faster and more accurately.

  3. On-Site Assistance – When a technician is dispatched, AI acts as a virtual assistant by providing step-by-step repair instructions, annotated images, videos, and guidance to perform complex tasks correctly and efficiently.

  4. Mixed Reality Support – Using mixed-reality devices like Microsoft HoloLens, technicians can view real-time instructions, diagrams, and overlays directly in their field of view. This hands-free assistance increases precision and accelerates task completion.

  5. Predictive Maintenance – AI continuously evaluates equipment performance to predict failures before they occur. This enables proactive scheduling, reduces downtime, and extends asset lifespan.

  6. AI-Powered Insights – AI identifies patterns, trends, and service behaviors to generate actionable insights. It can forecast demand, optimize resource allocation, and highlight opportunities for operational improvement.

  7. Cost Reduction – By predicting maintenance needs, minimizing unnecessary visits, and improving scheduling, AI significantly lowers operational costs and reduces emergency repairs.

  8. Resource Scheduling Optimization (RSO) – The RSO add-in uses AI to recommend the best technician, equipment, and facility for each job based on skills, location, availability, and priority—ensuring efficient scheduling and faster response times.

  9. Improved Customer Satisfaction – Proactive maintenance, accurate scheduling, and reliable service delivery lead to fewer disruptions and improved customer trust and satisfaction.

  10. Automated Self-Healing – In certain cases, AI can automatically resolve issues remotely—restarting devices, adjusting configurations, or triggering corrective workflows—avoiding downtime and eliminating unnecessary site visits.

Why Partner with Web Synergies?

Partnering with Web Synergies unlocks the full potential of AI-driven field service transformation. With deep expertise in Dynamics 365 Field Service, we deliver intelligent, scalable, end-to-end solutions that enhance technician productivity, optimize operations, and elevate customer experiences.

Our tailored approach ensures smooth integration of AI capabilities such as remote diagnostics, predictive maintenance, and scheduling optimization. At Web Synergies, we go beyond implementation—we collaborate with you to drive innovation, resilience, and long-term success.

FAQs

  1. What is Remote Diagnostics with AI in Dynamics 365 Field Service? Remote diagnostics uses real-time IoT data to detect equipment issues without an on-site visit. AI analyzes device signals, identifies anomalies, and provides actionable insights to technicians.

  2. Why is Remote Diagnostics Important? It reduces service costs, minimizes downtime, and improves customer satisfaction by enabling quicker resolutions—either remotely or through better-prepared technicians.

  3. How Does AI Assist in Remote Diagnostics? AI monitors data continuously, detects abnormal patterns, predicts failures, and recommends troubleshooting steps or automated corrective actions.

  4. How Do Technicians Benefit? Technicians receive diagnostic reports, recommended actions, and repair instructions before arriving, improving first-time fix rates and reducing follow-up visits.

  5. How Can Businesses Implement Remote Diagnostics? Businesses can connect IoT devices, integrate Dynamics 365 Field Service with AI modules, and train teams to utilize AI insights. Partnering with experts like Web Synergies ensures optimized setup, smooth adoption, and maximum ROI.

 
Read more...

from Tomasz Dunia - to3k

Potencjalna migracja i polecenie alternatywy

Hej!

Migracja WF.pl

Przychodzę tutaj z informacją, że w najbliższych dniach planuję przeniesienie Writefreely.pl na inny serwer. Potencjalnie może to być VPS na Oracle, ale jeżeli tak będzie to nie wykluczam, że będzie to rozwiązanie jedynie tymczasowe i będę szukał alternatywy. Cały czas biję się z myślami, czy nie postawić tego na swoim serwerze domowym, ale mam lekkie opory ze względu na obciążenie ruchem. Jeżeli ktoś ma jakieś propozyjcę to proszę łapać mnie na Mastodon.

Oczywiście postaram się zrobić migrację tak, żeby:

  1. nie zostały utracone żadne dane
  2. przerwa w działaniu strony była jak najkrótsza

Będę informował na bieżąco o przebiegu.

Alternatywa na własnych zasadach

Spłodziłem ostatnio całkiem merytoryczny wpis na moim blogu o tym jak uruchomić swój własny prosty blog w oparciu o silnik Jekyll i hosting Github Pages.

Jeżeli ktoś ma ochotę to może o tym poczytać o tutaj.

Pozdrawiam!

 
Czytaj dalej...

from Aslam Jeelani

How Digital Twins Improve Cost Efficiency in Supply Chain Management

Digital twins are transforming supply chain operations by giving businesses a real-time virtual view of how their supply chain actually works. With this digital replica, companies can monitor performance, predict issues before they happen, and optimise resources across production, warehousing, and logistics—all leading to major cost savings.

What is a Digital Twin in Supply Chain Management?

A digital twin is a dynamic, virtual model of the entire supply chain, built using IoT sensors, real-time data, and analytics. It allows organisations to simulate scenarios, test improvements, and make smarter decisions without disrupting operations.

How Digital Twins Reduce Costs

  1. Simulate disruptions to prepare for delays, shortages, and risks

  2. Optimise planning for better forecasting, inventory control, and scheduling

  3. Proactively mitigate risks like equipment failure or market changes

  4. Enhance product lifecycle management through real-time performance insights

  5. Improve transportation efficiency by optimising delivery routes, fuel usage, and timelines

Why It Matters

Digital twins help strengthen supply chain resilience, reduce waste, cut operational expenses, and increase customer satisfaction—making them a crucial tool for modern, data-driven enterprises.

👉 Read the full article for deeper insights: How Digital Twins Drive Cost Efficiency in Supply Chain Management https://www.websynergies.com/en/discover/blogs/microsoft-copilot-vision-ai-on-windows

 
Read more...

from Defenestracja

Krwiodawstwo to chyba jeden z najłatwiejszych sposobów na pomoc innym. Krew i jej składniki są nieustannie potrzebne, a transfuzje ratują życie wielu ludziom. Nie jest jednak tak, że krwiodawcy muszą być motywowani jedynie z altruistycznych pobudek, a więc zacznę od przedstawienia...

Korzyści

Zawsze obowiązujące:

  • Zwolnienie lekarskie i dwa dni wolnego mówią same za siebie. Krew pełną można oddawać co dwa miesiące. W ciągu roku kobieta może oddać 4 razy krew, a mężczyzna 6 razy, co przekłada się na kolejno 8 lub 12 dodatkowych dni wolnego. Jednak te liczby można jeszcze znacząco zwiększyć. Osocze, czy płytki krwi można oddawać co dwa tygodnie, a z tego wychodzi aż 56 dni wolnego. Nie wiem jak zareaguje na to wasz pracodawca XD, więc nie jestem pewny czy można gdzieś uzyskać takie wyniki bez ryzyka dla kariery.
  • Po każdym oddaniu krwi, lub jej składników można odebrać ekwiwalent energetyczny 4500 kcal. Wcześniej było to zazwyczaj 9 czekolad, a teraz jego skład zależy od waszego lokalnego centrum krwiodawstwa.
  • Badania wskazują, iż regularne oddawanie krwi, lub osocza obniża poziom mikroplastików w organizmu[^1].
  • Po donacji można odebrać bezpłatnie wyniki badań krwi.
  • Zwrot kosztów dojazdu.
  • Ulga podatkowa, 130 zł za litr pobranej krwi. Nie można jednak przekroczyć 6% dochodu.
  • Rabaty na wybranych stacjach paliw[^2].
  • Do 2026 roku obowiązuje program lojalnościowy xd, za donacje zbiera się pieczątki które można wymienić na nagrody[^3]. Ja zdecydowałem się na butelkę, ale nie polecam, daję niej ocenę 3/10.

Po dwóch donacjach:

  • Można odebrać bezpłatnie krew-kartę z identyfikatorem waszej grupy krwi.

Od 5 oddanych litrów krwi dla kobiet i 6 litrów dla mężczyzn:

  • Można odebrać legitymację oraz odznakę Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi III Stopnia.
  • Po okazaniu legitymacji ZHDK można korzystać poza kolejnością z ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych oraz z usług farmaceutycznych udzielanych w aptekach. Tutaj pozwolę sobie przytoczyć legendarną pastę o krwiodawstwie:

Moją pasją jest chodzenie do lekarza ale nie takie zwykłe żeby się zbadać ale o tym za chwilę. Żeby móc realizować swoją pasje musiałem kilka lat ciężko na to pracować oddając krew XD W dupie miałem chorych ludzi, chodziło tylko o profity a zwłaszcza o jeden konkretny. Co dwa miesiące punkt 8 byłem pierwszy w kolejce żeby spuścili ze mnie 450 ml czerwonej cieczy, nie policzę ile zeżarłem czekolad które za to dawali, dorobiłem się z czasem nawet darmowej komunikacji miejskiej jako zasłużony dawca żeby móc jeździć po wszystkich przychodniach w mieście za darmo.

Kiedy te pijawki wyssały już ze mnie 20 litrów krwi odebrałem swój artefakt, najcenniejszą rzecz jaką posiadam istny godmode mianowicie legitymacje honorowego dawcy krwi, spełniły się moje najskrytsze marzenia. Ludzie marzą o różnych rzeczach o domu za miastem, kochającej żonie czy mercedesie z salonu, moim celem było wchodzenie przed starymi babami do lekarza bez kolejki XD

Jako bonus mogłem też kupować w aptece po za kolejnością ale to nie cieszyło tak bardzo jak mój główny cel czyli wizyty u lekarza. Oczywiście kilka razy w miesiącu wpadałem do apteki, zazwyczaj w dni w które wypłacane są emerytury i renty, żeby wpierdalać się staruchom w kolejkę i delektować się ich bólem dupy.

Kupowałem zawsze paczkę prezerwatyw głośno prosząc o nią przy ladzie XD Kiedyś skończyło się to przyjazdem bagiet bo jakaś Janina oskarżyła mnie, że posługuje się sfałszowaną legitymacją. Po okazaniu mojego świętego grala wąsatemu policjantowi dostałem od nich wyrazy szacunku a wysuszonej mumii kazali mnie przeprosić i wpierdolili mandat za nieuzasadnione wezwanie bagiet

Mam nadzieje, że przez to nie starczyło jej na leki XD Prezerwatyw oczywiście nie używałem bo jestem stulejem, w domu nadmuchiwałem je i robiłem z nich śmieszne dmuchane zwierzątka.

Do pierwszej wizyty u lekarza rodzinnego w lokalnej przychodni nie przygotowywałem się długo, postawiłem na klasykę. Przy wejściu byłem chwilę przed otwarciem licząc tylko wchodzące stare baby żeby mniej więcej oszacować liczebność kolejki, gdy ciasne pomieszczenie poczekalni wypełniło się wapnem postanowiłem działać. Otworzyłem drzwi i spokojnym krokiem wszedłem do środka, zgromadzone w środku kółko różańcowe nawet nie podejrzewało co tu się zaraz odjebie XD

Zamiast standardowego pytania “Kto ostatni?” zapytałem “Kto teraz wchodzi?” Staruchy zaczynały powoli odczuwać, że coś tu nie gra. W ciągu ułamku sekundy otyła 70 latka o kulach i z wąsem odpowiedziała “Ja wchodzę”. Pomyślałem sobie no na pewno, wejść to możesz do zakładu pogrzebowego wybrać sobie trumnę XD Postanowiłem zaregować błyskawiczną kontrą. Odpowiedziałem, że jestem honorowym dawcą krwi i jestem upoważniony do wejścia bez kolejki.

Hurr durr “Ale jak to? Ja się rejestrowałam telefonicznie na godzine” inna Jadwiga stwierdziła, że “Pan chyba żartuje, tu są starsi ludzie!” Oj są są, właśnie dlatego tu jestem kurwo XD Powiedziałem tylko “Tak to, jestem upoważniony przez samego Ministra Zdrowia który wydał tą oto legitymację.”

Pomachałem im przed pomarszczonymi ryjami moją papierową supermocą i gdy obsługiwany aktualnie pacjent wyszedł z gabinetu kilka sekund później już sciągałem koszulkę przy miłej pani doktor w celu osłuchania. Zawsze narzekałem na lekki kaszel, notoryczny ból głowy czy inna dolegliwość przy której nie można mi udowodnić, że kłamię xD

Kiedyś przy jednej z wizyt starucha kłóciła się ze mną dobre 10 minut aż zaalarmowany odgłosami z poczekalni lekarz musiał interweniować, oczywiście nie weszła niczym koleś z filmiku “jestem hardkorem” XD po tej sytuacji byłem już gotowy na każdą bitwę i prócz legitmacji zacząłem nosić ze sobą wydrukowaną podstawe prawną XD

Ta starucha była albo bardzo chorowita albo nudziło jej się w domu bo praktycznie zawsze była obecna w poczekalni, stała się moim największym wrogiem i po tygodniu wiedziałem już o niej wszystko łącznie z miejscem zamieszkania. Do lekarza chodziła zazwyczaj w środy w godzinach porannych, lubiła dominować inne stare baby i być pierwsza w kolejce ale nie ze mną te numery. XD Pewnej środy punkt 7:30 byłem w okolicy jej klatki, siedziałem na ławce w kapturze w bezpiecznej odległości i czekałem aż odziana w beret i laskę pojawi się w zasięgu mojego wzroku, śledziłem ją w drodze do przychodni.

Gdy tylko usiadła w poczekalni po kilku sekundach wchodziłem ja i już wiedziała, że to nie jest jej szczęśliwy dzień, musiała ustąpić i uznać moją wyższość XD Potrafiłem jej fundować bycie drugą średnio raz w tygodniu a gdy lekarka stwierdziła, że jestem tu za często i podejrzewać hipohondrię specjalnie otwierałem okno w nocy lub włączałem wiatrak żeby się lekko przeziębić.

Przegrałem tylko jeden raz, trafił mi się zbyt mocny przeciwnik. Gdy standardowo powiedziałem, że wchodzę pierwszy choć często już nawet nie musiałem tego mówić bo większość staruch mnie kojarzyło, odezwał się on. Waga szkieletu, chłodne przenikliwe spojrzenie i drewniana laska. Wyglądał jak starszy brat Bartoszewskiego. Zarówno legitymacją jak i podstawą prawną mogłem jedynie wytrzeć sobie dupe, miał dużo silniejszą broń. Legitymacja inwalidy wojennego, do tego był kombatantem i osobą represjonowaną, pierdolone combo, 3 przywileje w jednej wątłej, starczej osobie.

Wiedziałem, że jestem bez szans, wycofałem się i upokorzony tego dnia wróciłem do domu. Nawet zakupy w aptece mnie nie pocieszyły, doszedłem do siebie dopiero wieczorem podczas konkretnej openki w tibii i pieniężnym fapie w cottonworldy.

  • Można kupować niektóre leki ze zniżkami.

Od 10 oddanych litrów krwi dla kobiet i 12 litrów dla mężczyzn:

  • Można odebrać legitymację oraz odznakę Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi II Stopnia. Tym razem nie ma dodatkowych korzyści.

Od 15 oddanych litrów krwi dla kobiet i 18 litrów dla mężczyzn:

  • Można odebrać legitymację oraz odznakę Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi I Stopnia.
  • W wielu miastach przysługują zniżki lub możliwość uzyskania darmowych przejazdów w komunikacji miejskiej[^4]. Kolejna super korzyść.

Od 20 oddanych litrów krwi:

  • Można odebrać legitymację oraz odznakę “Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu”.

Przygotowania i proces oddawania krwi

Mam nadzieję, że wymienione powyżej korzyści były dla Ciebie przekonujące. Teraz opiszę jak wygląda samo oddawanie krwi lub jej składników. Właśnie składników, można oddawać nie tylko krew pełną, ale również osocze i płytki krwi, a rzadziej jeszcze inne składniki.

Jak się przygotować do oddania krwi, lub jej składników

  • Należy być wyspanym.
  • Należy się dobrze nawodnić przed donacją. Warto zacząć już dzień wcześniej. Sprawa trochę się komplikuje przy oddawaniu osocza, lub płytek. Wtedy też trzeba być dobrze nawodnionym, ale przerwać picie na pewien czas przed donacją która może potrwać godzinę, ze względu na potrzeby łazienkowe.
  • Należy wcześniej zjeść lekkostrawny posiłek.
  • Nie można pić alkoholu przez dwa ostatnie dni.
  • Musisz być zdrowy.

Proces oddawania

  1. Rejestracja wizyty.
  2. Wypełnienie ankiety zdrowotnej.
  3. Badanie poziomu hemoglobiny, pobierana jest próbka krwi z ramienia, lub palca.
  4. Krótkie badanie przez lekarza.
  5. Oczyszczenie miejsca z którego będzie pobierana krew.
  6. Zajęcie stanowiska do oddawania krwi, lub składników i sama donacja. Zostanie ci wbita igła w żyłę, i dostaniesz gumową piłkę do ściskania, by zwiększyć przepływ krwi. Oddawanie krwi pełnej zajmuje kilka minut, osocza około 30 minut, a płytek krwi może zająć godzinę.
  7. Kilka minut odpoczynku po donacji pod obserwacją obsługi.
  8. Odebranie ekwiwalentu energetycznego, czy inne sprawy, takie jak zwolnienie lekarskie.

Po donacji

Po donacji należy przez najbliższe dni unikać intensywnego wysiłku i nie nadwyrężać ręki z której była pobierana krew. Czasami mogą pojawić się siniaki w miejscach pobierania. W razie komplikacji należy kontaktować się z centrum krwiodawstwa.

Rejestracja w bazie dawców szpiku

Przy okazji polecę zarejestrowanie się w bazie dawców szpiku. Można to zrobić w centrach krwiodawstwa. Procedura nie trwa długo. A po pewnym czasie otrzymasz pocztą kartę dawcy szpiku. Po oddaniu szpiku również przysługują świadczenia zdrowotne bez kolejki.

Linki i przypisy

[^1]: Effect of Plasma and Blood Donations on Levels of Perfluoroalkyl and Polyfluoroalkyl Substances in Firefighters in Australia [^2]: Rabaty dla honorowych dawców krwi na stacjach benzynowych [^3]: Program lojalnościowy “Każda kropla jest cenna” [^4]: Wykaz miast z ulgą w komunikacji miejskiej dla dawców krwi

 
Read more...

from Codzienność gryzie

Jest coś zabawnego w tym, że można tu pisać, a właściwie nikt tego nie przeczyta. Skończyłam powieść AMBER, zaczynam robić porządki w tekstach, które się przez nią nagromadziły. Bo przecież nie miałam czasu na nic innego. A może miałam, tylko znalazłam sobie wygodne wytłumaczenie.

Pisanie na Substack.com i media w postaci Bluesky i Mastodon zupełnie mi wystarczają za kontakty internetowe. Facebook co prawda nadal wisi wśród moich aplikacji, ale skoro mam tam stronę, to nie mogę się tak po prostu wypisać.

Strona: Malarz Jan Betley

Sporo czasu minęło, zanim znów nabrałam ochoty na pisanie bloga. Nie warto pisać o przyczynach, w moim wieku te przyczyny są zwykle mało interesujące. Nie lubię pisać o chorobach i niepowodzeniach. To zapisuję zwykle w na papierze.

AMBER uważam za sukces, bo zdołałam ten projekt doprowadzić do końca. Trochę dlatego, że pisałam w odcinkach, a wiedziałam, że kilka osób czyta — nie wypadało ich zostawić bez zakończenia. Książeczka nie jest wielka, ale zakończona — a to uważam za sukces. Poza Naffy.io sprzedaję ją też na serwerach zagranicznych. Naffy jest wygodniejszy i tańszy. No i można zapłacić BLIKIEM.

Zapraszam!

 
Czytaj dalej...

from @pdus

Irytuje mnie ten film. Irytuje, bo odruchowo wręcz mam ochotę zadeklarować życiową zmianę. Chcę rzucić wszystko i pójść w las; podziwiać zwierzęta i wyrastające listki; polować na zapierające dech krajobrazy. Ale wiem, że tak nie będzie i to irytuje najbardziej. Bo wraz z napisami końcowymi zaczynają się negocjacje w głowie. Kompromisem jest spacer po parku. Jedynie po tej zadbanej części. Na wiosnę najlepiej, bo dziś mróz. No bo tak w sumie z betonowej ścieżki też drzewa widać i nawet słychać, jak w oddali coś kwili. Ale ten odruch nie bierze się znikąd, film wymusza go, tworzy pod te fantazje idealne warunki. Bo tu natura bywa niebezpieczna, ale jednak zazwyczaj jest zdumiewająca i poetycka. To tylko i aż poetycka wersja National Geographic.

 
Czytaj dalej...

from AlexDeSlow

I po jaką cholerę mi to było?

Okres jesienno – zimowy już sobie przedyndałem, więc po chorobie stwierdziłem, że nie ma bata trzeba wracać do kręcenia. Przy cukrzycy typu drugiego długie okresy bez kręcenia mogą prowadzić do przekręcenia, także miałem dodatkową motywację.

Każdy kto zrobił sobie przydługawe roztrenowanie (jak się w amatorskiej zabawie ładnie określa fazę lenia) wie, że powroty nie są różowe. I tak jest w tym przypadku. Kuper daje znać, że odzwyczaił się od wynalazków typu siodełko, a to że dodatkowo kręcę na trenażerze nie poprawia sytuacji. Z resztą też nie jest za fajnie – już na pierwszej jeździe czułem, że jedzie się przyciężko, podjazdy 5-6% to już trochę desperackie pchanie, a nie podjeżdżanie. Cóż wiedziałem, że tak będzie robiąc przerwę. Jakiekolwiek pozory formy poszły sobie w las. Odkładając powrót na siodełko sam sobie to zrobiłem, więc muszę przeżyć stan zastany i czekać aż kilometry zrobią swoje.

Na drugiej sesji na trenażerze włączyłem test FTP. No ok za dużo powiedziane, nie kręciłem na maxa przez godzinę jak na pełnym teście się powinno robić. Nie zdecydowałem się nawet na dwudziestominutowy wariant tego testu. Doświadczenie z biegania każe mi nie szarżować, zakładam, że nawet będąc w jakiejś tam formie, nie jestem jeszcze w stanie takiego testu wykonać prawidłowo. Raczej nie byłbym w stanie jechać zadany czas z maksymalną mocą, albo optymistycznie przeszarżowałbym na początku albo nie doszacowałbym możliwości. Tak realistycznie patrząc pierwszy wariant jest bardziej prawdopodobny. Zdecydowałem się jak w przeszłości postawić na Ramp Test w wersji Lite, bo jednak mimo spasienia ciągle ważę poniżej 70 kg. Jeżdzący znają ten schemat – rozgrzewka na niskiej intensywności, potem co minutę waty rosną, aż do odmowy, schłodzenie. Klasyk.

I wyszło jak po przerwie wyjść musiało. Mogę się zasłaniać, że to nie był mój dzień, że nie doszedłem do siebie po długiej chorobie, że kaloryka przez glikemię od tygodnia szorowała po dnie, że garmin mi co ranek mówi, że mój sen też pozostawia dużo do życzenia. Czy po ludzku, że zmęczenie wydłużonym dniem pracy też miało wpływ na wynik. Tyko po co? Przerwa. Ja ją zrobiłem i sam sobie zafundowałem taką sytuację.

No dobra, ale skoro timing i okoliczności były raczej przeciwieństwem optymalnych to po co ten test robiłem? Przecież mogłem pokręcić sobie trochę na spokojnie, przyzwyczaić organizm do wchodzenia na obroty i na spokojnie spróbować. Ano po to by zobaczyć gdzie jestem. I z jakiego punktu znowu startuję. Nie żałuję podejścia do tego testu. Już zaraz po nim zrobiłem jakieś 15 km spokojnej jazdy w Z2 i faktycznie dane z mocy wydają mi się pokrywać z samopoczuciem. No czuć, że jeżdzone nie było, ale spokojniej i bez piłowania było. Po prostu teraz muszę dać sobie czas, przyzwyczaić pikawę i nogi do kręcenia. No zgubić parę kilo, by na podjazdach nie dźwigać zbędnego balastu.

No i taką zaletą Ramp Testów jest to, że można je stosunkowo często powtarzać – nie obciążają one tak mocno organizmu jak typowe testy FTP i nie wymagają długiej regeneracji po teście. Więc jak będzie mi się wydawało, że noga zaczyna podawać zawsze mogę się zweryfikować:).

 
Read more...

from Codzienność gryzie

No cóż, pochłonęło mnie bez reszty pisanie powieści. Nie, nie planowałam powieści, ale jakoś samo się napisało więcej. Polubiłam moje bohaterki, twarde dziewczyny, których życie nie rozpieszcza, połączone jednym: genem MC1R Są też inne wątki, nawet bardziej wyeksponowane, ale jakoś te dziewczyny mi podpasowały. Książka nabrała zatem masy, obrosła ciałkiem do pięciu arkuszy. I jest pierwszą skończoną książką od czasu pandemii. A to już jest zasługa serwisu Substack, gdzie panuje bardzo twórcza atmosfera, a ludzie, którzy tam przychodzą, są interesujący. Jakby co, polecam.

4103NFR to kod, za którego pomocą kupicie ją najtaniej: W mojej księgarence

 
Czytaj dalej...

from @pdus

Krótkie ujęcie na widownię. Postacie zdają się wstrzymywać oddech; niektórzy siedzą na skraju foteli; gdzieniegdzie światło odbija się w przeszklonych oczach. Grupa starszych osób o — najpewniej — wysokim kapitale kulturowym i finansowym emocjonuje się słuchając koncertów, niczym nastolatki obserwujące kiwki Lewandowskiego, czy fikołki innego Iron Mana. Ale to wszystko to tylko widok publiczności. To ich emocje wywołane grą. Na scenie odgrywa się inna fabuła, którą oko kamery jest zdecydowanie bardziej zainteresowane: walka z samym sobą, długie minuty wytężonej pracy umysłowej, przy której całym sobą walczy się o czystość dźwięku i tłumi ból odcisków na palcach. Jedna z osób występujących mówi po wszystkim, że tylko przez krótką chwilę (bo przecież nie przez całą długość trwania utworu) udało się jej stworzyć prawdziwą muzykę. Zdanie tak filmowe, że aż trudno uwierzyć, że pada na gorąco, po koncercie, w filmie dokumentalnym. Parę lat później Zendaya w “Chellengers” użyje dokładnie tego samego stwierdzenia o grze finalistów Wielkiego Szlema. Zdanie w obu kontekstach szokujące laika, bo jeśli mistrzowie świata potrafią dobrze spełniać swój fach jedynie przez parę minut po latach przygotowań, to co ja mogę robić na tanim keyboardzie, albo z paletką z Decathlonu? Reżyser uznaje ten film za historię o dorastaniu. To jego film, nie można więc mu tej opinii odebrać. Dla mnie to jednak przede wszystkim traktat o perfekcjonizmie. O trudności w jednowymiarowym opisie perfekcji, która jednocześnie jest i nie jest zbędna. I jednocześnie przybliża i oddala od przeżywania muzyki. Bo w tym filmie konkurs szopenowski jednocześnie jest tylko dyscypliną sportową i aż doznaniem transcendentalnym, a jedynie reżyserską decyzją kamera przygląda się głównie znojowi kolejnych prób, czy wybieraniu idealnego fortepianu. Ten film to rewers “Wiplash”.

 
Czytaj dalej...

from Aslam Jeelani

How the Web Synergies Integrated Suite Supports Sustainable Supply Chain Management

As sustainability becomes a core requirement for modern supply chains, organizations need better visibility, data consistency, and system connectivity across their operations. Web Synergies’ Integrated Suite supports sustainable supply chain management by enabling integration between enterprise systems and operational data sources, creating a reliable foundation for data-driven planning and monitoring.

Rather than positioning sustainability as an outcome in itself, the Integrated Suite focuses on connecting systems, structuring data, and enabling insight—which organizations can then use to support sustainability initiatives aligned with their business objectives.

What is Web Synergies’ Integrated Suite for Supply Chain Management?

Web Synergies’ Integrated Suite for Supply Chain Management (https://www.websynergies.com/en/discover/blogs/accelerate-your-shift-to-a-sustainable-supply-chain) is an integration-led solution that connects supply chain–related IT systems and operational data sources into a unified data environment.

The Suite integrates platforms such as ERP, supply chain applications, and operational systems, enabling consistent access to data across procurement, production, logistics, and distribution. This integrated data foundation supports visibility, reporting, and analysis required for sustainability-related tracking and planning.

How the Integrated Suite Supports Sustainable Supply Chain Management 1. System Connectivity Across the Supply Chain

Web Synergies enables connectivity between supply chain systems, enterprise platforms, and operational data sources. This allows organizations to access supply chain information across locations and functions without replacing existing systems.

  1. Data Visibility for Sustainability Monitoring

The Integrated Suite supports centralized visibility into supply chain data, including operational performance, resource usage, and process information. This visibility helps organizations monitor supply chain activities relevant to sustainability initiatives.

  1. IT/OT Integration Enablement

A key capability of the Integrated Suite is IT/OT integration. Web Synergies connects enterprise applications with operational systems and data sources, enabling structured data flow across supply chain operations.

  1. Open and Interoperable Architecture

The Integrated Suite is designed to work with existing supply chain, enterprise, and operational systems. Its open architecture allows organizations to integrate diverse platforms and evolve their sustainability initiatives without major infrastructure changes.

  1. Data-Driven Planning and Analysis

By unifying supply chain data, the Integrated Suite supports analysis of trends, operational patterns, and performance indicators. These insights can be used to inform sustainability planning, reporting, and process improvement efforts.

Why Partner with Web Synergies?

Web Synergies focuses on integration-led digital transformation across supply chain and operational environments. With deep experience in IT/OT convergence, enterprise integration, and data platforms, Web Synergies helps organizations build the data foundation required for sustainable supply chain management.

Rather than introducing standalone sustainability tools, the Integrated Suite works alongside existing systems to improve data consistency, visibility, and analytics readiness—enabling organizations to define and pursue sustainability goals based on accurate, connected data.

FAQs

1-What is the Integrated Suite for Sustainable Supply Chain Management?

Web Synergies' Integrated Suite is a unified digital platform that connects IT and OT systems across the supply chain. It enables real-time data visibility, automation, and intelligent decision-making. The Suite helps businesses streamline operations while aligning with sustainability goals.

2-Why is the Integrated Suite important for sustainable supply chains?

Sustainability requires transparency, efficiency, and adaptability—qualities the Integrated Suite delivers. It supports responsible sourcing, reduces waste, and optimizes energy use. Enhancing supply chain agility and accountability drives long-term environmental and business value.

3-How does the Integrated Suite enable IT-OT integration?

The Suite facilitates the integration of data and workflows between information systems (like ERP and CRM) and operational technologies (like sensors and machinery). This seamless integration fosters end-to-end visibility and control, empowering teams to collaborate and innovate with unified data access.

4-How does it support cost optimization and efficiency?

The Integrated Suite eliminates inefficiencies through automation, predictive analytics, and smart resource management. It reduces operating costs by improving asset usage, reducing downtime, and cutting unnecessary expenses. These efficiencies also lower the environmental footprint.

5-How does it help businesses meet sustainability goals?

The Suite provides actionable insights into energy use, emissions, and supply chain impact. It helps businesses monitor sustainability metrics and implement greener practices. Organizations can track progress and comply with global standards with this data-driven approach.

 
Read more...

from didleth

Zapraszam na grupę na Signalu

Grupa “Eksperyment” powstała jako efekt kilku różnych pomysłów oraz niezliczonej już ilości rozmów z różnymi ludźmi.

Zapraszam wszystkich: introwertyków i ekstrawertyków, tych z małymi kontami i z dużymi kontami, i tych ze stolicy, i tych z wiosek na końcu świata, tych mających politykę cyfrową w małym paluszku – i tych zastanawiających się, co to w ogóle jest. Tych zainteresowanych tą tematyką zawodowo, prywatnie jak i tych w ogóle niezainteresowanych, ale chcących wpaść “dla towarzystwa”. Tych, którzy dołączą od razu, oraz tych, którzy zastanawiają się “czy wypada”.

Można się udzielać w rozmowach, lub po prostu siedzieć biernie. Bez presji na “nadrabianie zaległości”, czytanie, reagowanie, odpowiadanie – można wpaść podczas porannej kawy, porozmawiać, jeśli akurat ktoś inny będzie aktywny, a potem wrócić za godzinę, za miesiąc lub wcale – wedle uznania.

Nie chcę robić z tego zawodowej grupy o polityce cyfrowej i zagrożeniach związanych z technologiami, a raczej bezpieczną przestrzeń dla ludzi z różnych miejsc, baniek i o różnych światopoglądach. Coś, co będzie mieć klimat dawnych irców czy przerwy śniadaniowej, w szkole czy pracy: gdzie prowadzi się luźne rozmowy i na konkretny temat, i o wszystkim innym.

Warunki? Wzajemny szacunek, kultura osobista, ogólnie nieskakanie sobie do gardeł. Kanał jest teoretycznie o sprawach dot. polityki cyfrowej, wpływu technologii na społeczeństwo itp., ale dozwolone są na nim też wszelkie inne tematy. Prosiłabym jednak o niezamienianie go w miejsce agitacji politycznej czy religijnej. Zapraszam wszystkich zainteresowanych https://signal.group/#CjQKIDQoGEGWQ_FccjbJhqpKDQbPgPylB9ra-R7bcFJSomWkEhCehiElH-0woVdHHOjqE4Rk (jeśli komuś link nie działa albo chce dołączyć, ale nie wiem, jak, niech da znać)

Szerzej: skąd pomysł?

Z jednej strony chodziło o połączenie ludzi z różnych baniek (także internetowych), którzy normalnie nie mieliby ze sobą kontaktu. O przestrzeń, w której ludzie z socialmediowego “mainstreamu” mogliby porozmawiać z ludźmi z “niszy”.

Z drugiej: o miejsce, które oddawałoby ducha dawnych irców (takich, na których sama bywałam i dobrze się czułam). Część osób zrozumie, część nie, może więc wyjaśnię: mamy obecnie tendencję do ciągłej obecności w socialmediach, wiszenia na komunikatorach, tego, że musimy być zawsze obecni, reagować natychmiast, jeśli tego nie zrobimy: to “nadrobić zaległości”. Czujemy presję na czytanie i odpowiadanie, bo “coś przegapimy” i “ktoś się zaraz obrazi/doczepi”. Na ircach, jakie pamiętam, tego nie było. Wracało się z pracy, logowało do komputera i po prostu pytało na kanale “co słychać”. Choćby wcześniej ktoś tam książkę opublikował – nie trzeba było nadrabiać. Kanały IRC były skupione wokół konkretnych tematów – zrzeszając i osoby mocno wkręcone w temat, i takie ledwo nim zainteresowane, i takie, które wpadły tam “dla towarzystwa”. W zależności od kanału czasami było 20 użytkowników, czasami 200, ale udzielających się jednocześnie zwykle kilku, max kilkunastu, nieraz na kanale zalegała cisza, która dla nikogo nie była kłopotliwa. Przyrównując do reala: to było bardziej jak niewymuszona rozmowa ze znajomym spotkanym przypadkowo na ulicy, niż jak siedzenie obok kogoś prawie obcego “u cioci na imieninach”.

Po trzecie – chociaż chronologicznie to po pierwsze ;) chodziło o miejsce, gdzie ludzie z fediwersum mogliby ze sobą bezpośrednio porozmawiać, w formie właśnie zamkniętego chatu, a nie krótkich publicznych wpisów. Mastodon, w przeciwieństwie do fb, nie oferuje zamkniętych grup.

Po czwarte: nieraz chce się coś skomentować “na bieżąco”, podzielić luźnym spostrzeżeniem. Czymś, czego z jednej strony się nie wstydzimy, ale z drugiej wiemy, że to pierdoła, niekoniecznie chcemy robić z niej ważny wpis i zawalać tablicę. Niektórzy używają do tego reelsów na Instagramie – ale ja nie mam Instagrama ;) i wiele innych osób także nie.

Reasumując: stworzyłam signalową grupę “Eksperyment”, bo wszystko powyższe jest mi w jakiś sposób bliskie, ciężko mi było spośród wszystkich tych pomysłów wybrać jeden, a zwyczajnie nie mam zasobów na to, by tworzyć wiele różnych grup na różnych komunikatorach. Nie wiem, czy cokolwiek mi z tego wyjdzie – wszystko wskazuje na to, że “to się nie uda”.

Bardzo wiele osób, z którymi rozmawiałam, popiera ideę, ale z zasady woli trzymać się z daleka czy to od “socialmediów”, czy ogólnie od grup ludzi – i ja to doskonale rozumiem, bo sama preferuję spokój lub rozmowy 1:1. Kolejna część chciałaby mieć bezpieczną przestrzeń do rozmów z ludźmi ze swojej bańki, za wyjątkiem takich czy innych osób lub grup osób – i trudno to połączyć z ideą “otwartej grupy dla wszystkich”. Jeszcze inni chętnie by się do takiej grupy dołączyli, ale...na innym komunikatorze. Tj. część na WhatsAppie/Messengerze czy czymś innym popularnym, inni na czymś mocno niszowym, zapewniającym wysoki poziom cyberbezpieczeństwa i prywatności. Słyszałam min. 10 różnych propozycji, z czego połowa to aplikacje, o których usłyszałam ten jeden jedyny raz, gdy ktoś je zaproponował jako “lepsze niż Signal”. Dlaczego więc Signal?

Bo jest najbardziej mainstreamowym komunikatorem w niszy, a jednocześnie jedyną “niszą” znaną w mainstreamie, prostą w obsłudze i instalacji. Innymi słowy: zgniłym kompromisem, z którego wszyscy będą równie niezadowoleni ;p

Znam wady Signala, części się nie przeskoczy: ale można wyłączyć powiadomienia z grupy, żeby “nie pikało”. Jeśli ktoś nie wie, gdzie i jak, niech da znać, mogę pomóc. Mogę też pomóc w zainstalowaniu samego signala (chociaż zdalnie będzie trudniej, więc jak ktoś ma na miejscu kogoś do pomocy, to niech skorzysta, jeśli nie – jakoś damy radę).

Wiem, że połączenie wszystkich powyższych aspektów zniechęci jakieś 99% ludzi, którzy wcześniej deklarowali zainteresowanie tym pomysłem, mimo to zdecydowałam się spróbować – właśnie w ramach “eksperymentu”. Może coś z tego wyjdzie, na Mastodonie też przez pierwsze miesiące mówiło się głównie do ściany ;) A czy docelowo zjawi się tam większa ilość ludzi, czy skończy się na prywatnym pokoju dla garstki osób – czas pokaże. W zasadzie każda z tych opcji ma nie tylko minusy, ale także wiele plusów :)

#politykacyfrowa #cyfryzacja #socjalizacja

 
Czytaj dalej...

from ihor 🏴‍☠️

Dostałem (podobnie jak “wszystkie gospodarstwa domowe w Polsce” rządowy Poradnik bezpieczeństwa. Sama broszura nie jest w Europie niczym wyjątkowym – podobne publikacje już jakiś czas temu pojawiły się m.in. w Szwecji i Niemczech (ta ostatnia była wydana także w języku polskim; nasza publikacja rzekomo także ma inne wersje językowe, ale na podanej stronie www ich nie znalazłem). Poradnik ewidentnie skierowany jest do osób, które na chwilę obecną nie mają zielonego pojęcia jak się przygotować i jak się zachować w sytuacji kryzysu. Omawia podstawowe kwestie, każde zagadnienie to mniej więcej dwie strony druku (wraz z obrazkami) – więc siłą rzeczy każdy temat musi być potraktowany pobieżnie, raczej jako zasygnalizowanie problemu. Dodatkowo zakres tematyczny broszury jest bardzo szeroki – od pożaru, poprzez blackout, powódź, atak bombowy i chemiczny po cyberprzestępczość. Całkiem nieźle została przedstawiona kwestia pierwszej pomocy; aż 4 strony – jak na tę publikację naprawdę sporo. Dla odmiany higiena w kryzysie, bardzo istotna kwestia choćby pod kątem epidemicznym, to ledwie kilka ogólnikowych zdań.

Poradnik dużą wiarę pokłada w działaniu służb i sprawności systemu obrony – “działa system ochrony ludności”, “prowadzi lokalne centrum zarządzania kryzysowego”, zachęty do korzystania ze schronów (macie w swojej okolicy?), “służby komunalne poinformują Cię” itp. Chciałbym podzielać wiarę autorów w skuteczność i efektywność działań naszych służb. Kwestię polecania publicznych mediów jako godnych zaufania przemilczę.

Z drugiej strony w Poradniku jest sporo wartych zapamiętania aspektów – choćby zaopiekowanie się osobami starszymi i zwierzętami (także gospodarskimi!), wyposażenia domu w gaśnicę i koc gaśniczy (kto z Was ma?), pobranie map offline (ja skłaniałbym się bardziej w stronę papierowych) czy kwestia rozmawiania o zagrożeniach z dziećmi.

Lakoniczność broszury jest jej największą wadą. Ale ile osób przeczytałoby opasłe, drobiazgowe tomiszcze omawiające dziesiątki zagadnień? I z pewnością lepiej, by przeciętny obywatel sięgnął do tego tekstu, niż do porad jutubowych prepperów typu “kup broń i sam zdobądź potrzebne rzeczy” albo “naucz się zastawiać pułapki i upoluj jelenia”

 
Czytaj dalej...

from didleth

O aferze z krzyżem w szkole w Kielnie - bez emocji

Merytorycznie, rzeczowo i bez emocji – komentarz Marty Wietrzykowskiej, znaleziony na fb, opublikowany tutaj za jej zgodą.

“W prawie kanonicznym nie istnieje katalog „symboli religijnych” ani definicja mówiąca, kiedy dany przedmiot z samej formy staje się symbolem katolickim. Kościół nie chroni znaku graficznego, lecz konkretne przedmioty ze względu na ich przeznaczenie i użycie. Kluczowe są tu pojęcia przedmiotu świętego i przedmiotu przeznaczonego do kultu. Krzyż podlega ochronie kanonicznej wtedy, gdy został poświęcony lub pobłogosławiony, gdy jest używany w kulcie (np. liturgia, nabożeństwo), albo gdy znajduje się w miejscu świętym. Materiał, estetyka czy technika wykonania nie mają znaczenia — krzyż może być drewniany, metalowy czy wydrukowany w 3D. Jeśli jednak jest to zwykły przedmiot (gadżet, dekoracja, zabawka), niepoświęcony i nieużywany religijnie, prawo kanoniczne nie nadaje mu żadnego szczególnego statusu ani ochrony.

To rozróżnienie ma bezpośrednie znaczenie przy ocenie spraw na gruncie art. 196 kodeksu karnego. Ten przepis nie chroni krzyża jako rzeczy ani symbolu w sensie abstrakcyjnym. Chroni on wyłącznie uczucia religijne konkretnych osób, i to tylko wówczas, gdy dochodzi do ich obrazy poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej albo miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów. Odpowiedzialność karna nie wynika więc z samego faktu użycia formy krzyża.

W przypadku krzyża będącego zabawką lub gadżetem (np. wydruk 3D), który nie został poświęcony, nie jest używany w kulcie i funkcjonuje w obrocie świeckim, co do zasady nie mamy do czynienia z „przedmiotem czci religijnej”. Samo jego zniszczenie, przerobienie czy użycie w sposób niereligijny nie wypełnia znamion art. 196 k.k. Decydujące stają się dopiero okoliczności dodatkowe: publiczny charakter działania, jego jednoznacznie znieważający sens oraz realna, obiektywnie ocenialna obraza uczuć religijnych odbiorców.

Wniosek jest wspólny dla obu porządków prawnych. Ani prawo kanoniczne, ani art. 196 k.k. nie operują zasadą „każdy krzyż podlega ochronie”. Ochrona pojawia się dopiero wtedy, gdy krzyż funkcjonuje jako przedmiot kultu lub czci, a nie jako neutralna forma czy przedmiot użytkowy. O tym, czy dochodzi do naruszenia prawa, nie decyduje sam kształt krzyża, lecz kontekst, przeznaczenie i sposób użycia.”

Moim zdaniem to, co piszesz, dobrze pokazuje, gdzie w tej sprawie przebiega realna granica, a gdzie zaczyna się jej sztuczne przesuwanie. W codziennym życiu funkcjonuje ogromna liczba przedmiotów ułożonych w kształt krzyża – płoty zbite z desek, stelaże, podstawki, elementy konstrukcyjne czy dekoracyjne – i one nie wywołują u wierzących reakcji religijnych, mimo że formalnie mają ten sam kształt. To nie jest żadna nowa intuicja, tylko coś, co przyjmuje także Kościół: znaczenie religijne nie wynika z samej formy, lecz z przeznaczenia i sposobu użycia przedmiotu.

Skoro więc prawo kanoniczne nie uznaje każdego krzyża za przedmiot święty, a ochroną obejmuje dopiero krzyż poświęcony lub używany w kulcie, to trudno uznać, że zwykła zabawka – nawet jeśli ma kształt krzyża – automatycznie staje się obiektem szczególnej ochrony religijnej. Przyjęcie takiej logiki prowadziłoby do absurdu i byłoby sprzeczne także z wewnętrznymi zasadami Kościoła.

W tej konkretnej sytuacji kluczowy problem wcale nie dotyczy religii. Jeśli nauczycielka rzeczywiście wyrzuciła czyjś przedmiot do kosza, to jest to zachowanie naganne, ale na poziomie wychowawczym i organizacyjnym szkoły, a nie prawa karnego czy ochrony symboli religijnych. Tego typu sprawy rozwiązuje się rozmową z dyrektorem albo konsekwencjami służbowymi, a nie eskalacją do sporu światopoglądowego.

Zresztą zasada byłaby identyczna, gdyby zamiast krzyża było plastikowe słoneczko albo inny gadżet: nauczyciel ma prawo zabrać przedmiot, żeby dzieci nie bawiły się nim na lekcji, ale powinien go oddać po zajęciach. Wyrzucanie cudzej własności jest nie w porządku niezależnie od tego, jaki ma kształt. W tym sensie religijny wymiar nie jest tu rozstrzygający.

Rozumiem też argument, że dla niektórych wierzących każdy krzyż jest symbolem religijnym i nie powinien być traktowany jak zabawka. To jest jednak osobiste podejście, które zasługuje na szacunek, ale nie może automatycznie wyznaczać granic odpowiedzialności prawnej ani być narzucane innym jako jedyna obowiązująca interpretacja. Prawo – zarówno kościelne, jak i świeckie – opiera się na kryteriach obiektywnych, a nie na indywidualnym odbiorze.

Właśnie dlatego trudno nie odnieść wrażenia, że w tej sprawie religia została wykorzystana instrumentalnie. Zamiast spokojnie wskazać, że problemem było niewłaściwe postępowanie wobec cudzej własności, dorobiono narrację o obrazie uczuć religijnych i ataku na wiarę. To przesunęło ciężar dyskusji z realnego problemu na emocjonalny i polityczny spór, który w gruncie rzeczy niewiele ma wspólnego ani z ochroną religii, ani z wychowaniem dzieci.”

 
Czytaj dalej...

from didleth

Patronite

Przyznam szczerze, że bałam się tego Patronite. Pomysł pojawił się już jakiś czas temu, ale poza blogiem nigdzie o tym nie informowałam.

Raz – że to jednak większe zobowiązanie, niż buy coffee, bałam się, czy sprostam oczekiwaniom.

Dwa – obiektywnie patrząc są inne, większe czy lepsze projekty, które warto wspierać (i sama staram się to robić w miarę możliwości), więc naturalnie pojawiła się u mnie wątpliwość, czy komuś mojego pokroju wypada zabiegać o tego typu wsparcie.

Trzy – wiem, jak mocno zdenerwowało niektórych to, że uruchomiłam buy coffee – a ja chcę po prostu pisać artykuły i sklejać prasówki, a nie wikłać się w konflikty. Z natury wolę budować mosty, niż stawiać mury.

A z drugiej strony – gdy zaryzykowałam i gdy pojawiły się pierwsze kawy czy pierwsze wpłaty na Patronite – to zrobiło mi się niezmiernie miło. Wyszukiwanie informacji, ich analizowanie, pisanie – to wszystko praca, która zajmuje sporo czasu. Teraz wiem, że obok ludzi, którzy chcą, żebym to rzuciła, są też tacy, którzy cenią moją działalność do tego stopnia, że są gotowi wesprzeć ją finansowo. To naprawdę daje kopa i przywraca motywację. Tak że, teraz już bardziej oficjalnie i otwarcie: jeśli cenicie to co robię i chcielibyście mnie wesprzeć finansowo, zapraszam na mojego Patronite. Progi zaczynają się już od symbolicznych 5 zł, które można dodać do Patronite, bez szkody dla dotychczas wspieranych projektów :–)

Możecie też wesprzeć moją twórczość w inny sposób, stawiając mi kawę oraz komentując, udostępniając czy lajkując moje wpisy w socialmediach :–)

Link do Patronite: https://patronite.pl/didleth Link do buy coffee: https://buycoffee.to/didleth

 
Czytaj dalej...